jarosław bogusław misztak

Pisarz, Prozaik, Autor tomów poezji i książek, Członek Związku Literatów Polskich

"Bardzo wiele książek należy przeczytać po to, aby sobie uświadomić jak mało się wie."

Mikołaj Gogol

Wydanych 

Dziesięć książek na półkach księgarni zarówno w Polsce jak i za granicą.

Trzy tomy wierszy (400 stron każdy)
oraz siedem książek.

- twórczość własna,
- teksty do utworów muzycznych,

- twórczość dedykowana,
 

Pojawiło się 

Co robię ?

gallery/info
Facebook
gallery/info
gallery/info

Strona działa od dnia 10.12.2017 r.

Witam serdecznie, i miło...

Słów kilka o sobie...

Sam nie wiem jak zacząć... Może i tak?

"Już Starożytni mawiali, że pisanie poezji jest balsamem na chorą duszę"...

W lipcu 2015 miałem przyjemność i radość zadebiutować książką życia,

bo tak ją nazywam pod tytułem: "Pustka miłości - Krok nad przepaścią".
Kiedy zwykle wszystkie własne sprawy zamiata się pod dywan,

ja nie dość, że nie zamiotłem, to opisałem siebie. Nie było to łatwe, wiele też łez wylałem

opisując swoje życie. Nie spodziewałem się, jak bardzo ludzie potrzebują takiej tematyki.
W ciągu zaledwie sześciu miesięcy, nakład powtarzany był dwukrotnie. 

Obecnie na rynku występuje trzecie wydanie. Smutne, ale i budujące zarazem. 
To napęd do dalszego pisania. 

Aby do niej dotrzeć, wystarczy na google w wyszukiwarce wklikać jej tytuł lub mnie, jako autora.  

Książka dystrybuowana jest także w Chinach i Ekwadorze,
choć i sam Dział Promocji nie wie jak ona dotarła tam.

Tutaj na tej stronie będzie dodawany news - w miesiącu 2-3 newsy.

Zapraszam częściej na moją stronę. 

jbm

O mnie
gallery/zdjecie jarek
Zdjęcia 
Okładki moich książek:
gallery/wizytówka-1
gallery/wizytówka-2
gallery/jarek

Pomnik gen. Władysława Sikorskiego na Gibraltarze,

Skala Gibraltarska 15.12.2017r.

gallery/małpa

Zatroskana mama z rozbawioną córką,
Skala Gibraltarska 15.12.2017

gallery/jarka reksio w wersji stricte świątecznej w oczekiwaniu na prezenty

Jarka Reksio w wersji stricte świątecznej
w oczekiwaniu na prezenty.

gallery/marrakesz 18.12.2017

Marrakesz 18.12.2017r. 

gallery/1

Miasteczko namiotowe nad Wisłą dziś moi kochani bezdomni otrzymali bigos myśliwski
a'la Jarek na wędzonce, kiełbasie i żeberkach z jałowcem i śliwką suszoną, całe 6 kg.
To Moja specjalność toż i radość wielka tak moja jak i moich podopiecznych.

 

Kocham pomagać! Jarek.

gallery/2

Miasteczko namiotowe bezdomnych, odwiedziny, dostawa kuchni ART.
Jarka życzenia noworoczne, książka "Pustka miłości-Krok nad przepaścią"
bo i wiele też przepaści miałem, kalendarz ścienny by mogli zaznaczyć lepsze dni. Miłe spotkanie nawet nie macie pojęcia jak miłe...

 

Arek, Kasia i Ja 30.12.2017r.

gallery/26654982_1640352576003442_1356545318_o

01.01.2018r. Dostawa z sercem od serca barszcz dudkowy na własnym zakwasie. Taki zdolny jestem, niewielkie wiaderko - jakieś z 8 l, śmietana oddzielnie
co by się nie zważyła, sałatka śledziowa na wzór jarzynowej z musztardą majonezem, cytryną i słowem smacznego !

Drodzy, Mili,

Raz jeszcze, a i ostatni już, powrócę z tematem "Bezdomni". 

Bardzo nie lubię tego określenia, dlatego też odstępuję od jego używania. Odtąd, używać będę określenia "Moi podopieczni", brzmi to o wiele lepiej,
a i nie rozbudza zbędnych, a i urągającym ich godności skojarzeń.

Niestety, większość ludzi uważa takich za margines, zupełnie niepotrzebnie, a i jakże w ich przypadku krzywdząco.

I to wcale nie tak, choćby w przypadku Arka, Kasi i Piotra, bo i rożne sploty wydarzeń spowodowały to, że ich życie biegnie tak jak biegnie.
Przede wszystkim są ludźmi, a i nie mogą pozostać sami, bo i bezdomnego psa zabiera się z ulicy pod dach.
I właśnie temu, stawiam opór. Nie zgadzam się z tym, i to wcale nie tak ! Sprzeciwiam się temu w sposób iście stanowczy.
Temat mojej pomocy tym ludziom znika tu bezpowrotnie. 
To już moja ostatnia informacja w tymże temacie.
Wśród blisko dwudziestu e-maili wspierających, łącznie z pytaniem mnie o nr konta, otrzymałem kilka przykrych i niezrozumiałych e-maili.
Nawet nie próbuję ich zrozumieć, tak tekstu, jak i sensu czy podłoża. A i tym bardziej też ich autorów. Widać, to ich problem, i niech już tak im zostanie.
Moją jedyną reakcją na hejt, jest przemilczenie, bo i nie podejmuję się jałowego dialogu, bo i zapewne owoce byłyby z niego żadne.

Słowem: zostałem zhejtowany. Wcześniej to słowo było mi obce.

Przykre to i tyle. "Moi" podopieczni nie piją, nie kradną, żyjąc w namiotach nad Wisłą, a mieszkają tam od ponad 4 lat, starają się mieć namiastkę domu. Namiot - kuchnia, namiot - pokój, to ich improwizacja i usilna próba zmierzenia się z niebywale trudną, niekiedy i mroźną rzeczywistością.
Rzeczywistością, obok której każdy przechodzi obojętnie, a i niekiedy jedzie rowerem. Dzięki ludziom dobrej woli mają agregat prądotwórczy,
który kupił mój kolega, człowiek, który ma serce i to serce okazał. Ktoś inny kupił im kuchenkę i dwie butle z gazem. 

Mam wielką frajdę dla nich gotować, a że sprawia mi to wiele przyjemności, tym i większa moja radość. Nie gotuję dla nich "Po taniości", jak uważają
co niektórzy, a gotuję najlepiej jak potrafię, jak umiem, zawsze sobie zostawiając jedną porcję, a niekiedy i częstując tym swoich pracowników.

Moje odwiedziny wraz z moją kuchnią, 3 x w tygodniu, to coś czego nie da się przeliczyć na nic. Mamy Fundację, która zamierza nas wesprzeć, i to jest piękne. Moje postanowienie, to odmienić ich los, jestem pewien, że to się uda. A, że jestem nakierowany na sukces, jestem tego sukcesu pewien.

Nie pozwolę, by Ci ludzie spędzili piątą zimę na mrozie. Tak, by po czterech latach tułaczki, piątą zimę spędzili jak ludzie... ludzie godni normalnych warunków.

Mam zapytania, czemu nie skorzystają z noclegowni ? Odpowiedź jest prosta. mają trzy psy i trzy koty, nikt ich nie przyjmie ze zwierzętami.

Ponadto dowiedziałem się od nich, że w noclegowni należy oddać znaczną część renty czy emerytury, bądź zasiłku. 

A czeka tam na nich jeden posiłek dziennie, tj. gorąca zupa, której ponoć nawet psy nie chciałyby tknąć. Kiedy moją kaszę w sosie, jedzą łapczywie.
Ale to kasza z sercem i od serca robiona.  Jeżeli ktoś nie płaci, to musi opuścić obiekt przed godz. 7.00 rano i ma prawo powrócić po 20.00.

Tak więc, pozostaje tułaczka, po ulicach, po dworcach, nie komentuję, bo i trudno mi coś tu napisać.

Każdy z nas ma pokłady dobra. Jedni wspierają ratowanie głuszca 1 % podatków, inni kogo innego, ja wybrałem taką właśnie formę pomocy, i to w moim odczuciu jest tak celowe, jak i też namacalne. Bo i człowiek jest tyle wart, ile jest w stanie oddać się drugiemu człowiekowi. I nie ja to wymyśliłem.

Usłyszałem to od żony Tony Halika, Elżbiety Dzikowskiej. I za te słowa Pani Elżbiecie jestem wdzięczny. Tak też staram się postępować,
a jej słowa wciąż słyszę w uszach.

jbm

To moja wielka radość, że na swojej drodze spotkałem Rafała Bednarka,

z którym wspólnie możemy czynić dobro.

Bo i jak zawsze powiadam: Ludzie nie spotykają sie przypadkiem.

W życiu nie ma przypadków. 
Proszę, wpiszcie w wyszukiwarkę hasło: Bezdomni nad Wisłą,

a wyświetli się Wam historia o Arku, Kasi i Piotrze.

To prawdziwa historia, a moją prawdziwą radością jest niesiona im pomoc.

Dziękuję tu i teraz za Wasz odzew i pytania o nr konta Fundacji.

Nie ma jeszcze nr konta i nie ma też jeszcze Fundacji.

Jesteśmy na etapie szukania, ale Wasz odzew i chęć pomocy,

daje wiatr w skrzydła. Dziękuję w imieniu tych, którzy naszej pomocy oczekują.

jbm

gallery/jarek

Z Rafałem Bednarkiem u naszych podopiecznych. 

gallery/jarek 2
gallery/ani myśli zejść...

Ani myśli zejść....

gallery/chciała jechać z nami

Chciała jechać z nami, kiedy opowiedziałem jej o dobrej zmianie.
Aż, wierzyć nie chciała...

gallery/małpie zaloty

Małpie zaloty...

gallery/odwijanie miętusa

Odwijanie miętusa

gallery/jasknia św. michała skała gibraltarska

Jaskinia Św. Michała

 Skała Gibraltarska

Filmy

Wieczór Autorski Jarka B. Misztaka "Po drabinie życia" z dnia 19 lutego 2016 r.

Wieczór Poetycko - Muzyczny Jarka B. Misztaka "Z wiatrem i pod wiatr - Moje odloty" z dnia 21 marca 2017r.

Audio

Melorecytacja wiersza "Dla Ciebie - Do Ciebie" w wykonaniu kompozytora Roberta Kolbowskiego 

Pierwszy wiersz, który otrzymał oprawę muzyczną, muzyka i wykonanie kompozytor Robert Kolbowski.

Utwór nosi tytuł: "Przyjdzie miłość"
                                                                                                                                                                                       Pozdrawiam

                                                                                                                                                                                              Jarek

Mój wiersz pt: "Matka", "ubrany" w muzykę Reggae i głos, przez Grzegorza Dąbrowskiego,
odpowiedzialnego za moją Stronę Autorską.

gallery/contact
Wiersze
gallery/contact

Wiersz pt. "Kapliczka" został zauważony, a i wyróżniony w tekście tygodnika
"Angora" w nr 12 z dnia 19 marca 2017 r.

 

 

 

 

„ Kapliczka "

 

Pole dywanem kwiatów wysłane

Kobierzec po horyzont wzory tworzy

Wśród kwiatów maki, chabry, stokrotki

Niepowtarzalność rozbudza zmysły

Ziemia tym widokiem obdarzyła

Na łące barw i zapachów

Stoi opuszczona

Mała kapliczka samotna

Kwiaty jej towarzystwem

Wiatr strażą bezpieczną

Mała kapliczka samotna

Pięknie zdobiona

Żywą historią jej zawierzaną

Każdego gościa wędrownego

Czy to z pobliża

Czy to z oddali

Mała kapliczka samotna

Kwiat wiary zbiera

I jego żniwem się chwali

 

 

 

 

 

 

 

"Zboża szum"

 

Kłania się zboże, całym łanem

Niczym, życia i chleba Jordanem

Tak po kolei, kłos po kłosie

Wiatru powiew, i kłosów pogłosie

Wyzłocone, pszenicą pole

A na nim chabry, maki, kąkole

Łany zboża, jakże złociste

I do tego, jak wyraziste

Szmer, nad brzegiem strumienia

Jakże, krajobraz ten zmienia

Kojące odgłosy - kłosów, tych głosy

Śpiew skowronków, śpiew na trzy głosy

Dźwięk, walorem krajobrazu

Tak widoku, jak obrazu

Czyż nie piękne, to widoki ?

Polskiej wsi i jej uroki

Szum łanów zbóż

Ręce, nad kłosami złóż

„ Pole kwiatami usłane "

 

I znów maki i chabry zakwitną

Cieszyć będą, aż wreszcie przekwitną

Cieszmy więc oko i serce otwórzmy

Na pole jeszcze dziś, razem wyruszmy

Spójrz na paletę barw, kwiatami usłaną

Tu nikogo nie było, więc nie przebraną

Zerwę znów jeden, tak samo jak wczoraj

Nie, zerwę trzy, tak jak przedwczoraj

To kwiaty skromności, piękne w swej obfitości

One też mówią, w swej zawartości

Znów pole usłane paletą barw w ich rozkwicie

Spójrz, jak obficie w ich kolorycie

Bogactwem kolorów kuszą me serce

Serce w pół zmięte w mojej rozterce

Są jak dywan utkany we wzory

Z fantazją tworzenia, nie gra na pozory

Natura tworzy, natura daje

Nigdy zabiera, zaś zawsze daje

Piękny to widok, uroku dodaje

Żeby tak zabrać wszystkie ze sobą

Znowu nacieszyć się ich ozdobą

Dla innych zostawmy, o skromności tu mowa

I nie żadna przemowa – to kwiatów, ich mowa

Archiwalne i najbliższe wydarzenia

21

MARZEC

Wieczór Autorski

Centrum Promocji Kultury w Dzielnicy Praga Południe m.st. Warszawy
ul. Podskarbińska 2 

Promocja książki "WOLNOŚĆ - Życie na nowo"

2017

Promocja książki 

28

sierpnia

2017

Promocja książki  "W cieniu Afrodyty"

13

Październik

2017

Na posiedzeniu Zarządu Głównego Prezydium Związku Literatów Polskich zostałem jego pełnoprawnym Członkiem

gallery/contact

19

LUTY

Wieczór Autorski

Centrum Promocji Kultury w Dzielnicy Praga Południe m.st. Warszawy
ul. Podskarbińska 2 

Wieczór Autorski Jarka B. Misztaka "Po drabinie życia"

2016

Związek Literatów Polskich

Piątek

wtorek

poniedziałek

piątek

Złote i mądre myśli 

 

Myśli znalezione, odszukane, odkurzone...

a i jakże wciąż aktualne.Czasem myśli są kluczem do lepszego "Tu i teraz."

 

 

"Jeśli istnieje książka, którą bardzo chciałbyś przeczytać, ale nie została napisana, musisz napisać ją sam...."

 

"...Człowiek poszukuje siebie przez innych ludzi. Tylko pukając do cudzych drzwi Możesz znaleźć swój własny dom..."

 

"Czego nie możesz otworzyć kluczem Otworzysz cierpliwością"

Uczymy się przez całe życie, a i tak nigdy za życia, nauczycielami nie zostaniemy. Każdy z nas ma coś do odrobienia.

No cóż. Niektóre lekcje trzeba odrobić kilka razy. Dopiero z wiekiem zaczynam rozumieć, że nie należy pukać do wszystkich zamkniętych drzwi,
jak też i nie należy wchodzić we wszystkie otwarte.Każda lekcja jest dobra, bo uczy mnie samego siebie. 
Żałuję tylko, że są sprawy, które wymagają kilku bolesnych lekcji, żebym potrafił zrozumieć.

 

Dlatego też:

Nie wiń nikogo w swoim życiu, bo: 

Dobrzy ludzie - dają szczęście

Źli ludzie - doświadczenia

Najgorsi ludzie - dają ci dobre lekcje

A najlepsi - piękne wspomnienie

" Niebo gwiaździste nade mną a prawo moralne we mnie"
                                                                         (Immanuel Kant)

Szczęście to nie tylko to co los daje, ale i to, czego nie zabiera. 

" Istnieją dwa rodzaje jałmużny: dawanie i przebaczanie. Dawanie tego, co dobrego zdobyłeś Przebaczanie tego, co wycierpiałeś "

                                                                                                                                                                                                    Św. Augustyn 

"Sedno naszej sztuki jest tam, gdzie myślą nasze oczy"

                                                                     Paul Cézanne

Pamiętaj, że dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą. A wierząc w zwycięstwo, już wygrałeś ! 

                                                                                                                                       J. B. Misztak  

Prawdziwy sekret szczęścia nie leży w tym, co dajesz czy przyjmujesz, lecz w tym, czym dzielisz się z innymi.

Dając siebie - otrzymujemy Zapominając o sobie - odnajdujemy siebie A przebaczając - zyskujemy przebaczenie 

                                                                                                                                                        Św. Franciszek z Asyżu

 

Kontakt
Imię i nazwisko  
E-mail  
Miasto / Kraj  
Czy podoba ci się strona ?  
Wiadomość  

Kontakt za pośrednictwem poniższego formularza:

gallery/untitled

Drodzy Mili Państwo,

Nie prześcignę czasu, jedno co mogę zrobić to jedynie próbować go dogonić...

 

Niemniej jednak e - maile od Was, zapytania o dostępność nabycia książek czy inne, w tym oferty współpracy pochłaniają czas, 

czas którego poprzez swoją pasję pisania mam coraz mniej. Prócz miłości do pisania, gdzie chyba się odnalazłem, bo i na pewno tak, 

mam również i pracę zawodową, z którą to bywa różnie. Zwyczajnie zaczyna mi na nią brakować czasu.
A i to co robię, nie może odbywać się kosztem pracy zawodowej. 

Dlatego też, od 1 września 2016 r. kontakt ze mną będzie możliwy, wyłącznie przez mojego Project Managera
w Osobie Grzegorza Dąbrowskiego tel. 502 - 260 - 653 wraz z adresem -mailowym kontakt@jarekmisztak.pe.hu
lub za pośrednictwem poniższego formularza,
z którym, od dwóch lat jest nam bardzo po drodze. Jest to osoba, której powierzyłem nie tylko odpowiedzialność za projekt, ale również budowę promocji i wizerunku. Żaden e - mail nie pozostanie bez odpowiedzi, choć i może na odpowiedź przyjdzie czasem zaczekać. 

 

Project Manager

Odpowiedzialny za Project, Promocję, Wizerunek i Kontakt. 

Grzegorz Dąbrowski